Ogólnie o książkach
Moderatorzy: dziangabanga, Ochroniarze
Re: Ogólnie o książkach
RottenVirgin napisał(a):Polecam tym, którzy lubią wybitną literaturę
Czy jest ktoś, kto nie lubi wybitnej literatury?![]()
PS Co to jest wybitna literatura?
Czy Grochola to twórca wybitnej literatury? (to pytanie retoryczne) Co to jest wybitna literatura? Np.: Pamuk a nie Grochola. Rozumiem współczense ciążenie ku relatywizmowi sądów (nawet estetycznych), ale jeśli chodzi o literaturę to sprawa jest łatwiejsza niż z muzyką, kanon estetyczny nie zmienia się aż tak szybko jak w muzyce. Czy jest ktoś, kto nie lubi wybitniej literatury? Oczywiście, znam takich, mam kontakt z nimi codziennie (niestety)
Nie da się nie rozróżnić marnej książki od książki wybitnej. No chyba że ktoś zwyczajnie nie potrafi tego zrobić. Albo jest głuchy i ślepy (pod wzgędem estetycznym oczywiście). Tu się zgadzam.
Adam1976- Express Yourself
- Posty: 141
- Dołączył(a): 25 sie 2009, 18:33
- Płeć:

Ogólnie o książkach
Ostatnio czytam "Latynoamerykańską gorączkę' Artura Domosławskiego, przedstawia najnowsze dzieję i obecną rzeczywistość krajów Ameryki Południowej. Polecam bardzo. 


Peter- Don't Stop
- Posty: 307
- Wiek: 26
- Dołączył(a): 11 paź 2009, 15:19
- Lokalizacja: Tychy/Warszawa
- Płeć:

Re: Ogólnie o książkach
Adam1976 napisał(a):RottenVirgin napisał(a):Polecam tym, którzy lubią wybitną literaturę
Czy jest ktoś, kto nie lubi wybitnej literatury?![]()
PS Co to jest wybitna literatura?
Czy Grochola to twórca wybitnej literatury? (to pytanie retoryczne) Co to jest wybitna literatura? Np.: Pamuk a nie Grochola. Rozumiem współczense ciążenie ku relatywizmowi sądów (nawet estetycznych), ale jeśli chodzi o literaturę to sprawa jest łatwiejsza niż z muzyką, kanon estetyczny nie zmienia się aż tak szybko jak w muzyce. Czy jest ktoś, kto nie lubi wybitniej literatury? Oczywiście, znam takich, mam kontakt z nimi codziennie (niestety)Nie da się nie rozróżnić marnej książki od książki wybitnej. No chyba że ktoś zwyczajnie nie potrafi tego zrobić. Albo jest głuchy i ślepy (pod wzgędem estetycznym oczywiście). Tu się zgadzam.
Nadal nie rozumiem co to znaczy "wybitna" literatura. Masz głupie wytłumaczenie. Grochala z tego co wiem nie ma książek górnolotnych po prostu. Z tego co wiem te książki się czyta i odkłada. A książki nazwane wg. Ciebie "wybitnymi" to zapewne książki, które zmuszaja nas do głębszych przemyśleń i swojego rodzaju kontemplacji nad nimi. Każą się zatrzymać i pewne rzeczy przemyśleć. Czy dobrze rozumiem?
Ta nazwa "wybitne" jest strasznie smieszna..
Never underestimate a housewife. 

hiacus- Burning Up
- Posty: 178
- Wiek: 20
- Dołączył(a): 21 lut 2009, 18:54
- Lokalizacja: Jarosław / Warszawa
- Płeć:

Ogólnie o książkach
Słowo jak słowo. Można się przyczepić, czy słowo "górnolotna" ma jakiś sens w tym kontekście? Ale do rzeczy - to, co powiedziałaś na temat Grocholi (przykład jeden z wielu), jest obrazową definicją literatury, która wybitna nie jest (a nawet nie rości sobie prawa, żeby być za taką uznana). W tym zgadzamy się. A co to znaczy wybitna literatura? Gdyby odpowiedź na to pytanie była jednoznaczna, to przestałyby istnieć studia filologiczne. Zatem - nie da się tego zdefiniować. Ba, nawet nie ma takiej potrzeby. Bo każdy, kto przeczyta Grocholę i Pamuka, szybko rozróżni dzieło lepsze od gorszego. Wybitne od takiego, które nim nie jest. Zresztą - jedna z książek wspomnianego Pamuka zaczyna się od stwierdzenia, że "Przeczytałem kiedyś pewną książkę i całe moje życie się zmieniło." Czyż nie jest to definicja wybitnej literatury?

Adam1976- Express Yourself
- Posty: 141
- Dołączył(a): 25 sie 2009, 18:33
- Płeć:

Ogólnie o książkach
A są fani kryminałów i detektywistyki?
Ja najbardziej z tego gatunku lubię 'Róże są czerwone" James Pattersona i "Bez śladu Linwooda Barclaya". Poza tym jeszcze strawię Johna Grishama ('Prawnik' chyba naj) i 'Domek na plaży' James Pattersona z jakims gościem nie pamiętam jakim. Jak byłem nastolatkiem to lubiłem Martę Patton (Tropicieli Złoczyńców)
Ja najbardziej z tego gatunku lubię 'Róże są czerwone" James Pattersona i "Bez śladu Linwooda Barclaya". Poza tym jeszcze strawię Johna Grishama ('Prawnik' chyba naj) i 'Domek na plaży' James Pattersona z jakims gościem nie pamiętam jakim. Jak byłem nastolatkiem to lubiłem Martę Patton (Tropicieli Złoczyńców)

Skins, serie 1 i 2 


paluszek0- Express Yourself
- Posty: 139
- Dołączył(a): 09 sty 2010, 15:04
- Lokalizacja: POZnan* miasto doznań
- Płeć:

Re: Ogólnie o książkach
paluszek0 napisał(a):A są fani kryminałów i detektywistyki?
Agata Christie
Twierdziła, że najlepsze pomysły miewa podczas zmywania, bo przy tym niewdzięcznym zajęciu przychodzi jej największa ochota na morderstwo.
Nazmywała się najwyraźniej w swym życiu ( około 80 powieści i sztuk teatralnych)
"I nie było już nikogo" - ktoś się zorientował kim był zabójca ?



dziangabanga- Ochroniarz
- Posty: 647
- Wiek: 26
- Dołączył(a): 20 lut 2009, 23:08
- Lokalizacja: doa/wro
- Płeć:

Ogólnie o książkach
Ja przeczytałam parę kryminałów Agathy Christie i jeśli dobrze pamiętam to w żadnej książce nie udało mi się dobrze wytypować zabójcy.
To jest właśnie u niej najlepsze, że prawie do końca nie można być pewnym kto jest winny. Na końcu zawsze jest jakiś zwrot akcji o 180 stopni, albo popis niesamowitej inteligencji Poirota.
Chyba trochę za mało bystra jestem na takie książki, ale to nic, ważne że dają mi przyjemność z czytania.
To jest właśnie u niej najlepsze, że prawie do końca nie można być pewnym kto jest winny. Na końcu zawsze jest jakiś zwrot akcji o 180 stopni, albo popis niesamowitej inteligencji Poirota. Chyba trochę za mało bystra jestem na takie książki, ale to nic, ważne że dają mi przyjemność z czytania.



sintezi- Ochroniarz
- Posty: 695
- Wiek: 19
- Dołączył(a): 20 lut 2009, 23:38
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Płeć:

Re: Ogólnie o książkach
O Boże! Jestem załamana! Ja, mól książkowy...wchodzę sobie na to Forum, spodziewając się setek tematów o książkach, a tu...1. Na początku bałam się, że moje serce tego nie wytrzyma, ale już jest dobrze.
Haha, nie wiem, do czego to się odnosiło, ale przeczytałam jakże oksymoroniczne zestawienie Grochola - wybitna literatura i od razu mi się weselej zrobiło
Pamuk jest świetny...mhm... Śnieg mi się chyba najbardziej podobał, mam wrażenie, że najbardziej rozumiem.
Haha, nie wiem, do czego to się odnosiło, ale przeczytałam jakże oksymoroniczne zestawienie Grochola - wybitna literatura i od razu mi się weselej zrobiło
Pamuk jest świetny...mhm... Śnieg mi się chyba najbardziej podobał, mam wrażenie, że najbardziej rozumiem.

Mylengrave- Impressive Instant
- Posty: 69
- Wiek: 18
- Dołączył(a): 17 mar 2010, 22:29
- Lokalizacja: tu i tam
- Płeć:

Ogólnie o książkach
O Boże! Jestem załamana! Ja, mól książkowy...wchodzę sobie na to Forum, spodziewając się setek tematów o książkach, a tu...1. Na początku bałam się, że moje serce tego nie wytrzyma, ale już jest dobrze.
Ach, ta postawa z cyklu " Ja taka inteligentna, a tu taka posucha i nędza, coż ja pocznę w tej dziczy"
wybacz sarkazm, ale lubię, lubię.
Jako mól, masz pole do popisu w kwestii rozbudowania tematu, bo oto zapytam, o czym pamukowy śnieg, bom zabrać się miała, a się nie zabrałam. Bardziej Ci się podobał...od czego?


RottenVirgin- Honorowy Tłumacz
- Posty: 553
- Wiek: 22
- Dołączył(a): 22 lut 2009, 11:57
- Płeć:

Ogólnie o książkach
Tak też wypowiedź miała brzmieć. Uważam skromność za cechę zbędna, więc nie znajdziesz jej u mnie w nadmiarze. Oczywiście przeciwstawiam do niej próżność, z którą bardzo miło mi się żyje. Bo w wątku "rozbieranym" nadal jednak stawiam na skromność. Chociaż w autoprzypadku nazywam to po prostu intymnością.
Moja wypowiedź skierowana do średniozaawansowanych w zgłębianiu tajników rozbudowywania inteligencji mówiła o tym, że Śnieg lepszy od innych książek Pamuka. A teraz poczekaj, bo muszę się z Googli dowiedzieć, o czym jest Śnieg. Takie mądre zdanie jest
Czytałam jeszcze "Stambuł. Wspomnienia i miasto" i "Dom ciszy".
Moja wypowiedź skierowana do średniozaawansowanych w zgłębianiu tajników rozbudowywania inteligencji mówiła o tym, że Śnieg lepszy od innych książek Pamuka. A teraz poczekaj, bo muszę się z Googli dowiedzieć, o czym jest Śnieg. Takie mądre zdanie jest
Wystarczy? Ja też lubię sarkazm. Chociaż ostatnio ograniczam.Za sensacyjno-kryminalną fabułą kryje się próba próba dotarcia do źródeł współczesnego terroryzmu.
Czytałam jeszcze "Stambuł. Wspomnienia i miasto" i "Dom ciszy".


Mylengrave- Impressive Instant
- Posty: 69
- Wiek: 18
- Dołączył(a): 17 mar 2010, 22:29
- Lokalizacja: tu i tam
- Płeć:

Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


![[AKTUALIZACJA] Kompletna sesja dla Dolce & Gabbana!](http://www.madmadness.pl/images/news/hot_news260.jpg)