Na przekór wielu odmiennym opiniom pokochałam Hard Candy. Madana próbuje czegoś nowego i chwała jej za to. Dzięki tej płycie moi znajomi przekonali się dlaczego Madonna jest ponadczasowa, no i spróbowali mnie zrozumieć hahahah

. To jest płyta inna niż wszystkie, ale w moim znaczeniu inna nie znaczy gorsza. Trafiła do mnie a koncert potwierdził tylko, że to jest ta płyta, na którą czekałam. Usłyszeć Mad wpisującą się w klimat R&B - bezcenne. Odświeżenie starych utworów i nadanie im nowego brzmienia to kolejny strzał w dziesiątkę: She's Not Me, Into The Groove, Human Nature

, Vouge, Borderline itd.
Ze względu na brzmienie R&B najbardziej wpadły mi w ucho piosenki:
- Beat Goes On (słynny bigos)
- 4 Minety
- Dance 2night
- Give It 2 Me
- i znienawidzona piosenka przez większość ludzi Ring My Bell
Rozwalił mnie od środka utwór "Devil Wouldn't Recognize You" - świetna ballada.
Dobrze, że Madonna wzięła w swoje ręce piosenkę Heartbeat, bo Nicole z Pharrell'em mnie nie przekonują:
Madonnie wyszło to ładnie i składnie w przeciwieństwie do tego duetu.